Cytat z Pisma Świętego

W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: «Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie». A pasterze mówili nawzajem do siebie: «Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił». (Łk 8, 10-12, 15)

Mój mąż Jacek jest od roku szafarzem świeckim. W każdą niedzielę zanosi Komunię Św. osobom chorym oraz starszym ludziom, którzy z powodu wieku i choroby nie mogą już sami przyjść do kościoła. /6 osób/

Dziękuję Bogu za tę łaskę, że powołał mojego męża do takiej posługi, której nie jesteśmy godni. Przecież, jeśli sobie uświadomić, że oto mój mąż trzyma w swoich dłoniach samego Boga, to serce nie może pomieścić wdzięczności i hymnu uwielbienia Boga za tę łaskę.

W uroczystości wyświęcenia Jacka na szafarza brała udział prawie cała rodzina, i wszyscy bardzo cieszyliśmy się z tego wybrania i wyróżnienia. Starszy brat mojego męża powiedział do niego: "jestem z ciebie dumny".

Zawsze wspieram mojego męża swoją modlitwą, gdy idzie z posługą do chorych, by godnie służył Panu Jezusowi, który w swojej dobroci i miłosierdziu pochyla się teraz nad tymi, którzy całe życie przychodzili do niego do kościoła, a złożeni choroba lub starością już sami przyjść nie mogą. I oto sam Pan Jezus przychodzi do nich, co niedzielę.

Mój mąż zanosi również Komunię Św. moim rodzicom, Tato 94 lata, Mama 90 lat, którzy starzy i schorowani nie mogą już sami uczestniczyć w kościele we Mszy Świętej, nawet gdyby ich zawieźć do kościoła samochodem. Wiem z własnej obserwacji jak bardzo rodzice czekają na te niedzielne spotkanie z Panem Jezusem, jak bardzo się cieszą, że co niedzielę mogą go przyjąć do swojego serca, po wysłuchaniu Mszy Św. w Radiu Maryja lub Telewizji Trwam. Uczestniczę wtedy zawsze w tym obrzędzie i obserwuję ogromna radość na twarzach moich rodziców, a w moim sercu rodzi się zawsze dziękczynna modlitwa za tę łaskę. Mówię "Jezu, dziękuję Ci, że teraz Ty przychodzisz do nich, gdy oni już do Ciebie przyjść nie mogą".

Posługa szafarzy świeckich jest bardzo potrzebna i najbliżsi powinni ich wspierać swoja modlitwą i nieustannie dziękować Bogu za to wybranie i powołanie.

Żona Barbara